Odnawialne źródła energii rozwiążą problem braku mocy?

odnawialne źródła energii

Odnawialne źródła energii jak energetyczna alternatywa

Spośród wszystkich europejskich dyrektyw i konwencji odnośnie zanieczyszczenia środowiska, jednym z najbardziej problematycznych dla naszego kraju jest standard BAT. Jego celem nadrzędnym jest limitowanie emisji zanieczyszczeń przez szeroko pojęty przemysł. Zgodnie z założeniami, omawiane limity nie powinny przesadnie ograniczać możliwości produkcyjnych w konkretnych sektorach gospodarki. Czy tak jednak w rzeczywistości jest? Wątpliwości mogą budzić przede wszystkim tak zwane konkluzje BAT, które zostały przyjęte przez Komisję Europejską. Określają one wymogi dla poszczególnych sektorów odnośnie dopuszczalnej wielkości emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Wymuszają one modernizację bloków dostarczających energię bądź budowę nowych. Jak wskazuje Rzeczpospolita w artykule Anety Wieczerzak-Krusińskiej „Grożą nam braki mocy„, w przypadku wejścia w życie wspomnianych wymogów, mogą pojawić się problemy z zabezpieczeniem dostaw energii dla gałęzi przemysłowej. Ratunkiem wydają się odnawialne źródła energii.

Coraz większy problem

Opierając się na analizach, w okresie pomiędzy 2020 a 2030 rokiem, grozi nam wycofanie mocy na poziomie blisko 20 tys. MW. Rodzi to poważne zagrożenie zbyt dużej redukcji dostaw prądu do zakładów produkcyjnych, co, rzecz jasna, będzie miało poważny wpływ na całą gospodarkę. Rozwiązaniem problemu może być modernizacja dotychczasowych bloków energii – jest ona jednak zbyt kosztowna, a co za tym idzie, nieopłacalna. Wiele spółek energetycznych wstrzymuje się z decyzją związaną z wyłączeniem bądź modernizacją bloków. Szansą dla naszej gospodarki wydają się być nowe inwestycje, które powstają między innymi w Kozienicach (blok Enei), Turowie (PGE) czy w Jaworznie (Tauron). To jednak nie wystarczy, dlatego spółki i analitycy ostrzegają, że problemy z dostawami energii mogą pojawić się już w 2016 roku. W kolejnych latach mają zostać wyczerpane rezerwy mocy, natomiast w roku 2022 nie będziemy w stanie pokryć zapotrzebowania na energię.

Ratunkiem jest OZE

Szansą na zażegnanie kryzysy mogą okazać się odnawialne źródła energii. Niezwykle istotny jest jednak dokładny plan, obejmujący wykorzystanie wielu różnorodnych rozwiązań. Podstawą mają być elektrownie słoneczne i wiatrowe. W przypadku przekształcania energii słonecznej na prąd, przykładem dla nas powinny być Niemcy, które posiadają kilka tego typu systemów. Jeden z nich, znajdująca się w Neuhardenberg, posiada moc nominalną na poziomie 145 MW. Biorąc natomiast pod uwagę energię wiatrową, na całym świecie dostarcza ona około 4% zapotrzebowania na prąd. W naszym kraju wartości te są mikroskopijne. Polskie Sieci Elektroenergetyczne wskazują potrzebę wykorzystania również biomasy i biogazowni. Produkty rolne oraz wszelkiej maści odpady można bowiem wykorzystywać niezależnie od panujących warunków atmosferycznych, co w naszym klimacie powinno mieć ogromne znaczenie.

Potrzeba zmian

Jak wskazuje Rzeczpospolita, na dziś priorytetem powinna być dla nas fotowoltaika. Według PSE zdolności produkcyjne tego sektora muszą wzrosnąć co najmniej do poziomu 800 MW. Byłby to dobry początek do dalszego rozwoju odnawialnych źródeł energii. Normy wynikające z konkluzji BAT powinny wejść w życie już w przyszłym roku, co dla naszego sektora energetycznego będzie bardzo problematyczne. Tym bardziej, że po 2020 roku zasady mają zostać jeszcze bardziej zaostrzone. Do tego czasu polskie władze powinny zrobić wszystko, aby zwiększyć nasze możliwości emisyjne. Zwrot ku ekologicznej energii wydaje się być więc nieunikniony.